czwartek, 14 sierpnia 2014

Recenzja cienie do powiek Catrice Liquid Metal

Witajcie!

Porządkując swoje kosmetyki wpadły mi w ręce cienie firmy Catrice z serii Liquid Metal. Długo kusiły mnie swoim pięknym metalowym wykończeniem. W końcu przy okazji promocji w drogerii Natura kupiłam je, rzuciłam się od razu na wszystkie jakie były, a było ich 4. Z tego co pamiętam to chyba 2 kolorki były ostatnimi na półce. Zadowolona z zakupów, wzięłam się za próbowanie moich cudów. Cienie były szczelnie zaklejone taśmą, jakie było moje zdziwienie gdy odklejając wszechobecna taśmę dwa kolorki były pokruszone. Nie będę wnikać jak to się stało, nie dam sobie ręki uciąć,że to nie przeze mnie, jednak sądząc po chaosie jaki panował w tej Naturze możliwe,że potraktowali promocję jako sposób sprzedania nadpsutych produktów. 

O to jak przedstawia się moja czwóreczka.



Cena: 16,99zł ja kupiłam na promocji -40% czyli 10,20 zł za sztukę
Opakowanie: Ładne plastikowe pudełeczko, niby trwałe ale jednak te pokruszone 
Metaliczny połysk jest bardzo mocny przez co ciężko domyć opakowanie z  pyłku/drobinek.  


Cienie ładnie się mienią lecz ich konsystencja nie przypadła mi do gustu. Są miekkie i mają tendencje do osypywania, szczególnie jest to widoczne przy ciemniejszych cieniach, dlatego nie polecam używać ich po nałożeniu podkładu. Raczej ciężko się rozcierają, często giną na powiekach.


Opinie o pojedynczych cieniach

 Zacznę od cienia z którego jestem najmniej zadowolona ze względu na to,że jest pokruszony. Dużo pisać nie będę, z rozwalonym cieniem ciężko się pracuję, strasznie się osypuję, jednym słowem masakra! Nerwicy dostaję bo zamiast ładnego cienia mam rozwalony i latający połysk w całym pokoju. Zapowiadał się bardzo fajnie, kolor naprawdę mi się podoba. Jedynym ratunkiem jest zalanie go spirytusem może wtedy odżyję, z drugiej strony obawiam się,że straci swoje właściwości. Z tego co widzę to został wycofany. 

Ps Oczywiście cień był w mniejszym stopniu "pęknięty" gdy go otworzyłam za pierwszym razem, jednak kilkukrotne próby użycia przeze mnie doprowadziły go do jeszcze gorsze stanu.

050 We're The Inner Purple


090 Nougat It Right


Kolejny zepsuty kolega. Z nim jest trochę lepiej ale też ciężko z niego korzystać, więc w większości wybieram inne tego typu cienie. Też spróbuję go naprawić i na pewno dam znać co i jak. Tak jak pisałam wcześniej trochę się osypuję ale nie jest do końca taki zły.

080 Moves Like Jagger


Następny to srebrno-fioletowy cień. Właśnie biorąc go do ręki wypadł mi z opakowania :O Mało go używałam ze względu na to,że kolor nie przypadł mi do gustu. Żałuję jego zakupu, na razie leży może kiedyś mnie natchnie i wymyślę coś z jego udziałem.





030 We Are The Champagnes


I w końcu jedyny cień z którego jestem zadowolona. Piękny "szampański" odcień. Jak widać ma największe zużycie ze wszystkich moich cieniasków. Ładnie wygląda nałożony w wewnętrznym kąciku oka. Nie osypuje się aż tak bardzo jak jego bracia. Używałam go nawet kilka razu jako rozświetlacza do policzków. Minusem jest to,że traci kolor przy blendowaniu.



Ogólna ocena:

Plusy:
-kolory
-ładne opakowanie
-dostępność

Minusy:
-osypywanie
-problem z blendowaniem
-cena
-miękkość struktury
-przy nałożeniu tracą na efekcie

Podsumowując cienie baaardzo zachęcają w drogerii, w domu już aż tak nie. Nawet teraz będąc w sklepie swatch'uje sobie inne kolory. Mają w sobie coś przyciągająćego. Cena odstrasza i bez promocji chyba bym się na nie nie skusiła. Żałuję,że kupiłam aż tyle kolorów na raz. Chyba mają za dużo dobrych opini w internecie :) Kolory są bardzo ładne jednak ich jakość nie zadowala mnie. Jednym zdaniem trzeba z nimi uważać. Ostatecznie jestem na nie,za tą cenę w promocji mam 2 okrągłe cienie z Inglota, które wyglądają o wiele lepiej. Nawet z cieniami Essence się lepiej współpracuję. 

3 komentarze:

  1. ja w drogerii też zasze na nie zwracam uwagę ;-) chciałabym się przekonać, ale za oryginalną cenę na razie podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam Moves Like Jagger i też nie jestem zadowolona, mimo, że był w dobrym stanie:) Nie podoba mi się to, że dość szybko znika z powieki. Szkoda, bo wiązałam z nim wielkie nadzieje:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Też maiłam jeden cień z Catrice i powiedziałam nie dziękuje! Zdecydowanie nie są warte swojej ceny.

    W wolnej chwili zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania:*. mam nadzieję, że znajdziesz u mnie coś dla siebie:*.
    http://ciniax03.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Szukaj na tym blogu