czwartek, 25 września 2014

Poranek pełen niespodzianek :)

Witajcie

Nie minęła godzina odkąd wstałam a humor mam tak niesamowicie dobry. Obudzona przez pana listonosza dostałam paczkę z Allegro z moimi łupami i niespodzianką dla was :) Pobudka okazała się bardzo miła i jestem zadowolona z produktów, które kupiłam. 


Moje nowości zakupowe

Jakie było moje zdziwienie, gdyż siadając do porannego czytania ulubionych blogów na jednym z nich znalazłam wyniki konkursu a tam mój nick w gronie wygranych (link do wyników http://www.1001pasji.com/2014/09/ogoszenia-wyniki-zapowiedzi.html ) Cieszyłam się jak opętana, bo jest to moja pierwsza wygrana na blogspocie :)


Część tych kosmetyków wygrałam


 Bardzo serdecznie zapraszam  http://www.1001pasji.com/ , znajdziecie tutaj niemalże milion recenzji od kogoś, kto wymaga czegoś więcej od kosmetyków niż zwykli śmiertelnicy :P Tym uwiodła mnie najbardziej, do tego olbrzymie doświadczenie bo na blogspocie jest już prawie 5 lat! Jest się czego o od kogo uczyć :)


Ps Podzielę się z wami pozytywną energię i już niedługo na moim blogu, także pojawi się rozdanie skromne bo skromne ale do wygrania będzie jeden z moich hitów widoczny na pierwszym zdjęciu :)

wtorek, 23 września 2014

Jesienny makijaż z paletką Sleek Ultra Mattes V2

Witajcie!

Zapraszam was dzisiaj na makijaż z okazji pierwszego dnia jesieni. Połączenie zieleni i brązów bardzo mi się spodobało i na pewno ten zestaw kolorystyczny wystąpi w moim codziennym makijażu częściej niż dotychczas.



1.Na powiekę nałożyłam bazę, w tym wypadku kamuflaż z Catrice (chyba więcej go nie użyje, jest za bardzo żółty).


2. Na ruchomą powiekę wklepałam zielony cień.


3. Nad górną powieką rozblendowałam brązowy cień z beżowym.



4. Dorobiłam kreskę a dolną powiekę zaznaczyłam mieszanką brązu z burgundem.


5. Dodałam błysku na dolnej powiece złotym cieniem, wytuszowałam rzęsy i zaznaczyłam brwi. 


 Kosmetyki użyte w makijażu:

- cienie z paletki Sleek Ultra Matte V2- brązowy, zielony, beżowy, burgund
030 We Are The Champagnes
cień w kremie (użyty do brwi) Maybelline Color Tattoo 24h 40-Permanent Taupe
-- tusz do rzęs MaxFactor 2000 calories


Pędzle użyte w makijażu:

 Hakuro h70
Hakuro h77
Hakuro h79
Hakuro h76
- Avon do kresek
- Maybelline (dołączony do eylinera)
-Hakuro h58




Mam nadzieję ,że spodobał wam się ten makijaż. Czekam na opinie i cenne rady w komentarzach :) 

Ps. Wybaczcie mi wygląd moich rzęs. Nie dość,że są krótkie to nowy aparat skupia się na tle i ich wyraźnie nie widać. Czas zainwestować w sztuczne rzęsy :)

piątek, 19 września 2014

Mary-Lou Manizer z theBalm must have czy zbędny gadżet?

Witajcie!

Zapewne 99% osób interesujących się kosmetykami czy makijażem zna ten produkt. Dzisiaj napiszę o Mary-Lou Manizer firmy theBalm. W internecie pełno jest pozytywnych opinii , dziewczyny wręcz nie mogą przestać zachwycać się tym produktem. Ja rozświetlacz kupiłam miesiąc temu a pokazywałam go w poście Paczka z Let's beauty. Napisałam tam krótkie zdanie o moim pierwszym odczuciu. Czy moja opinia się zmieniła, doczytacie niżej :)



OPAKOWANIE

 Tak jak wspomniałam w wcześniejszym poście opakowanie nie powaliło mnie jakością wykonania. Liczyłam na solidne wykończenie a dostałam plastikowe coś, co przy upadku z naprawdę małej wysokości nie uratowało rozświetlacza od pęknięcia,na całe szczęście niewielkiego. O moim zawodzie nad opakowaniami theBalm pisałam przy okazji W(y)padku Bahama mamy. Na plus oceniam fajny design w stylu Pin up i lusterko. Jego pojemność to 8,5g, więc na pewno starczy na długi czas.


Po lewej zdjęcie bez flesza, po prawej zdjęcia z fleszem

APLIKACJA

 Znowu przez tak pochlebne opinie w internecie miałam duże wymagania. Aplikacja okazała się nie do końca przyjemna. Chociaż produkt posiada fajną kremowa formułę , ciężko mi uzyskać satysfakcjonujący efekt i gdy na swatach wygląda na bardzo na pigmentowany wydaję mi się,że w zetknięciu z pędzlem i skórą traci ten swój "blask".


 Wygląda przyzwoicie ale oczekiwałam od niego czegoś więcej, wiecie takiego WOW. Używając go jako cień bardzo się zaskoczyłam bo na powiece wygląda przepięknie, o wiele ładniej niż na twarzy.


Dzienniaczek z użyciem Mary Lou jako cienia :)


TRWAŁOŚĆ

Następna moja uwaga, nie wiem o co chodzi ale u mnie utrzymuję się naprawdę krótko max. 3-4h. Z twarzy znika a na oku bardzo się ściera. Jestem tym faktem baaaardzo zawiedziona. Testowałam go w różnych sytuacjach raz na podkład, raz na puder- efekt ten sam.

Po lewej twarz bez makijażu po prawej pełny makijaż

Moja opinia 

Duże oczekiwania względem tego produktu sprawiły,że nie do końca jestem nim zachwycona Tak jak pisałam wyżej ślicznie wygląda na powiece, więc na pewno będę go używać.  Szczerze nie jest źle go mieć w swojej kosmetyczce ale następnego opakowania nie kupię. Wcześniej używając cienia z Catrice uzyskiwałam zadowalający efekt, jednak cena tego produktu była 4 krotnie mniejsza. Traktuję ten rozświetlacz jako gadżet a nie kosmetyczny must have.



Plusy:
- dość przyjemny efekt na twarzy
- śliczny efekt na oczach :)
- wygląd opakowania
- ilość kosmetyku

Minusy:

- cena
- długość utrzymywania się 
- jakość opakowania
- ciężka aplikacja




Tego posta pisałam chyba przez tydzień. Powód? Chciałam dać temu produktowi szansę niestety opinii nie zmieniłam.

Aż się boję bo jestem jedną z nielicznych dziewczyn, którym nie przypadła do gustu Mary Lou Manizer. A czy wy już miałyście okazję wypróbować ten rozświetlacz? Może znajdzie się  ktoś kto podziela moją opinię? :)

wtorek, 9 września 2014

Kolorowa kreska

Witajcie!

Dzisiejszy makijaż jest lekką inspiracją kolorowej kreski Katosu, moja wersja jest spokojniejsza no i mniej wyrazista bo nie mam takich pięknych rzęs jak ona:)Oto efekt :)


1. Na oczko nałożyłam bazę czyli standardowo korektor.



2. Nad ruchomą powieką dodałam brązowy cień.


3. Nałożyłam białą kredkę jako bazę pod cienie.


4. Dodałam po kolei zółty, pomarańczowy i różowy cień na białą kreskę.



5. Na dolną powiekę nałożyłam jasny różowy cień i troszkę żółtego.


6. Wytuszowałam rzęsy i pomalowałam brwi.


Kosmetyki i pędzle, których użyłam do zrobienia makijażu.

Pędzelki:- Mac 217- Hakuro h77- ścięta końcówkę z Catrice- płaski z SenseBodyKosmetyki:korektor Loreal True Match 02 Vanilla- biała kredka Essence 04 white- brązowy cień Inglot 329-  pomarańczowy, ciemny różowy, żółty, jasno różowy, cień z paletki Sleek Ultra Matte V1- cień w kremie (użyty do brwi) Maybelline Color Tattoo 24h 40-Permanent Taupe




Gotowe! Lubię takie proste makijaże na co dzień, ale nie odpuszczę wersji bardziej glamour z  dodatkową czarną kreską i doczepianymi rzęsami, na pewno kiedyś go wykonam :)



poniedziałek, 8 września 2014

Złoty dzienniak z fioletowym akcentem

Witajcie!

Dzisiaj pokaże wam szybki dzienny makijaż. Wpadłam na niego gdy segregowałam moje paletki Sleeka i wpadła mi w rękę moja już mało przeze mnie używana paletka Ultra matts Vol2.

1.Oko bez makijażu

2. Najpierw nałożyłam bazę pod cienie czyli mój korektor.

 3.Potem złoty cień wklepuje w ruchomą powiękę i troszkę nad nią.

 4. Dolną powiekę zaznaczam fioletowym cienie a do cienia na górnej powiece dorzucam w zewnętrznym kąciku brązowy cień.

 5. Tuszuję rzęsy i podkreślam brwi.



  Kosmetyki i pędzle, których użyłam do zrobienia makijażu.

Pędzle:
- Hakuro h78
- Hakuro h76
- Hakuro h58

Kosmetyki:
-
korektor Loreal True Match 02 Vanilla
- Cień Catrice Liquid Metal 030 We Are Champagnes
- brązowy cień z paletki Sleek Ultra Matte Darks V2
- tusz do rzęs Max Factor 2000 calories dramatic look Black
- cień w kremie (użyty do brwi) Maybelline Color Tattoo 24h 40-Permanent Taupe


poniedziałek, 1 września 2014

Bahama mama w(y)adka :(

Witajcie!

Dzisiaj krótko o nabytku z postu o nowościach. Mowa o bronzerze Bahama Mama z theBalm. Używam go od 3 tygodni, na razie sprawuje się dobrze polubiliśmy się już nawet :) 
Jedno ale....


.....niestety wczoraj próbując go użyć rozpadł mi się na dwie części. Nie spadł wcześniej, nikt go nie rzucał nie wiem jak to się mogło stać po tak krótkim czasie. 



Bronzer na całe szczęście jest cały ale jakość opakowania mnie zawiodła :(


Zostaję mi teraz skleić dwie części razem i dalej cieszyć się produktem. 




I to koniec moich żalów. Czy któreś z was też się to zdarzyło? Czy tylko ja tak mam i po przejściach z cieniami Liquis Metal z Catrice dalej mam pecha :) ? 

Ps. Recenzja bronzera już niedługo :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Szukaj na tym blogu